Centra krwiodawstwa


aaa

Przyjaciele Krewniaków


Partnerzy/Patroni


Polecamy


Szukaj

Podaj frazę do wyszukania.


Newsletter

Chcesz otrzymywać informacje o HK i KREWNIAKACH. Zapisz się.


aac

Informacje

Środa 26 września 2007r.

Zgódź się na ten piękny gest


„Decyzja oddania własnego narządu, np. nerki, czy zgoda na pobranie organów z ciała zmarłej bliskiej osoby nie jest łatwa. Jednak od tej decyzji często zależy uratowanie czyjegoś życia" - te słowa usłyszą wierni w kościołach w całej Polsce.

Nie ma nic godniejszego niż oddać za kogoś swoje życie. Jednak w przypadku narządów nie ma oddawania życia. Ci, którzy promują ideę transplantacji, mówią: - Oddaje się swoją śmierć, kawałek siebie, który i tak obróci się w proch.

- Podziel się sobą po śmierci. Uratujesz życie bliźniemu - apelują od lat lekarze, księża i uznane w kraju autorytety. W Polsce ciągle przeprowadza się zbyt mało operacji przeszczepiania narządów, które dla wielu osób są jedynym ratunkiem. Najważniejszy powód to brak dawców. W tym roku medycyna transplantacyjna przeżywa wyjątkowe trudności. Afery w środowisku lekarskim i ingerencja polityków w tę sferę sprawiły, że nastąpiła prawdziwa zapaść. Najgorszy był kwiecień, kiedy to liczba zmarłych dawców narządów wyniosła zaledwie 17 (dla porównania w styczniu było ich 40).

Dzielenia się po śmierci narządami nie zabrania Kościół katolicki. Księża od lat gorąco namawiają do przekazywania swoich organów do transplantacji. Do oddawania narządów zachęcał również Jan Paweł II. W czerwcu 1991 r. w Bolletino papież powiedział: „...Transplantacja zakłada uzyskanie wcześniejszej, jasno wyrażonej, dobrowolnej i w pełni świadomej zgody dawcy na darowanie (...) bez wynagrodzenia części swego ciała dla przywrócenia zdrowia lub lepszej jakości życia innej osobie".

W Encyklice „Evangelium vitae" Ojciec Święty napisał, że na heroizm naszej codzienności „składają się małe lub wielkie gesty bezinteresowności, umacniające autentyczną kulturę życia. Pośród tych gestów na szczególne uznanie zasługuje oddawanie organów zgodnie z wymogami etyki, w celu ratowania zdrowia, a nawet życia chorym, pozbawionym niekiedy wszelkiej nadziei" .

Podczas ostatniej Konferencji Episkopatu Polski na Jasnej Górze w Częstochowie, biskupi polscy zabrali głos w sprawie transplantacji. Nadprzyrodzony krwiobieg miłości - tak zatytułowany tekst, poświęcony właśnie idei dzielenia się swoimi organami, zostanie odczytany we wszystkich parafiach w Polsce. Ci, którzy będą uczestniczyć w niedzielnych mszach, usłyszą m.in. takie słowa:

„Zachęcamy zatem wiernych, aby deklarowali wolę przekazania po śmierci swoich narządów do przeszczepienia. Rodziny osób tragicznie zmarłych prosimy, by w swoim bólu i smutku nie zapominały, że organy wewnętrzne pobrane od ich bliskich mogą uratować życie chorym czekającym na transplantację. Ich decyzja może sprawić, że ktoś inny będzie cieszył się życiem”

Słowo biskupów polskich w sprawie przeszczepiania narządów nie jest pierwsze i zapewne nie będzie ostatnie. Roli Kościoła w tej kwestii nie sposób przecenić, wszak Polacy to przede wszystkim katolicy. Pytanie: jak bardzo prośby i sugestie najwyższych dostojników kościelnych wezmą sobie wierni do serca? Znaczące osiągnięcia w namawianiu wiernych do dzielenia się narządami po śmierci ma ks. Piotr Sadkiewicz, proboszcz parafii Michała Archanioła w Leśnej i „proboszcz roku 2005". Jest on znanym w kraju organizatorem akcji honorowego dawstwa krwi i szpiku kostnego. Aż 1800 parafian z Leśnej zadeklarowało chęć oddania narządów. Chciałoby się powiedzieć: naśladownictwo wskazane!

Polskie prawo nie przewiduje możliwości świadomego decydowania się za życia na oddanie swoich narządów po śmierci do transplantacji. Dopuszcza natomiast wyrażenie niezgody na pobranie komórek, tkanek czy narządów i zgłoszenie jej - w formie oświadczenia - do Centralnego Rejestru Sprzeciwu, prowadzonego przez Centrum Organizacyjno-Koordynacyjne ds. Transplantacji „Poltransplant" w Warszawie.

Istnieje natomiast zgoda domniemana na pobranie organów od osoby, która za życia nie zgłosiła sprzeciwu. W praktyce jednak pobranie organów jest uzależnione od zgody rodziny i krewnych. Aby ułatwić podjęcie decyzji, warto bliskich poinformować o swojej woli.

Gorąco zachęcamy Państwa, by zapisali swoją decyzję. Można to zrobić na zwykłej kartce, którą zawsze będziemy nosić przy sobie, albo też na specjalnym „Oświadczeniu woli”.

Zapytają Państwo, dlaczego to takie ważne? Otóż lekarze, po sprawdzeniu w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów, czy dana osoba w nim nie figuruje, zawsze pytają bliskich zmarłego o możliwość pobrania narządów. Są to bardzo trudne rozmowy. Dla obydwu stron. Bo rodzina najczęściej nie wie, jaka była wola tego, który właśnie odszedł. „Na zapas" więc woli nie wyrazić zgody na pobranie organów.

Oświadczenie woli to nasz testamet, który uwalnia bliskich od trudnych dylematów po naszej śmierci. Warto o tym pamiętać.

Gazeta Pomorska, 22.09.07


Monitoring prasy zapewnia INSTYTUT MONITOROWANIA MEDIÓW.


Komentuj Wszystkie komentarze
(0)

RCKiK


Krewniacy polecają



Zamknij

Skomentuj artykuł


Podaj kod z obrazka (5 znaków)
Zamknij

Napisz do nas



Podaj kod z obrazka (5 znaków) (Podaj kod)

* oznaczono pola wymagane
Katarzyna Velinov, krewniacy, Marcin Velinov

Krewniacy - Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi 
adres do korespodencji : Domaniewska 35A lok 41, 02-672 Warszawa, Tel. 602 33 11 33
© 2012 KEFHDK. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Światowa Fundacja Promocji Krwiodawstwa - Krew dla Życia
ul. Mokotowska 58/10, 00-543 Warszawa, Tel./fax 22 620 51 52
© 2011 SFPKKZ. Wszelkie prawa zastrzeżone.