Centra krwiodawstwa


aaa

Przyjaciele Krewniaków


Partnerzy/Patroni


Polecamy


Szukaj

Podaj frazę do wyszukania.


Newsletter

Chcesz otrzymywać informacje o HK i KREWNIAKACH. Zapisz się.


aac

Informacje

Czwartek 24 sierpnia 2006r.

Pionierska operacja przeszczepu języka

W gliwickim Centrum Onkologii, czterdziesto-cztero letniej pacjentce, chorej na raka języka dokonano pionierskiej operacji przeszczepu mięśni z łydki w miejsce usuniętego języka.

Jolanta Chrzan długo czekała na dzień, w którym będzie mogła wypowiedzieć samodzielnie pierwsze słowo. Kobieta zachorowała na raka, który zaatakował jej język i żuchwę. Lekarze musieli go usunąć. Ale dzięki pionierskiej operacji w gliwickim Centrum Onkologii kobieta może znów mówić i jeść. Lekarze wszczepili jej nowy język zrobiony z części łydki.

Wiedziała, że komórki rakowe trzeba usunąć. "Z jednej strony była to jedyna szansa na to, żeby dalej żyć. Z drugiej wiedziałam, że już nigdy nie będę mówić i jeść" - wspomina Pani Jola. Czekając na operację, modliła się o cud. I ten się zdarzył. "Lekarze gliwickiego Centrum Onkologii powiedzieli, że w miejsce wyciętego języka wszczepią mi nowy. Nie mogłam w to uwierzyć. Bałam się, ale wiedziałam, że dla mnie jedyna szansa normalne  życie" - mówi Pani Jola.

Medycy postanowili wyciąć z łydki pacjentki kawałek skóry i mięśnia. Skóra miała zastąpić zniszczoną przez raka część brody. Z mięśnia mieli zrobić język. Skomplikowana operacja, którą wykonywało czterech specjalistów, trwała dwanaście godzin. Najwięcej czasu zajęło lekarzom ukształtowanie wyciętego mięśnia, tak aby przypominał język. Użyli to tego cieniutkich chirurgicznych nici. Całość formowali na malutkiej metalowej szynie. Potem język przyszyto. Rehabilitacja po zabiegu trwała aż 9 miesięcy. W tym czasie pacjentka uczyła się na nowo jeść i mówić. Dzisiaj nikt nie poznaje, że jeszcze niedawno kontaktowała się tylko na migi.

Wreszcie wracam do normalnego świata. Ludziom, których spotykam, trudno uwierzyć, że pokonałam raka i cierpienie - opowiada dumna. Po zabiegu na twarzy Pani Joli zostały tylko niewielkie szwy. "Nie martwi mnie, że nie jestem pięknością. Najważniejsze, że żyję. Wierzę, że to da nadzieję innym cierpiącym ludziom" - dodaje Pani Jolanta.

Fakt, 24.08.2006



Monitoring mediów zapewnia INSTYTUT MONITOROWANIA MEDIÓW



Komentuj Wszystkie komentarze
(3)

RCKiK


Krewniacy polecają



Zamknij

Skomentuj artykuł


Podaj kod z obrazka (5 znaków)
Zamknij

Napisz do nas



Podaj kod z obrazka (5 znaków) (Podaj kod)

* oznaczono pola wymagane
Katarzyna Velinov, krewniacy, Marcin Velinov

Krewniacy - Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi 
adres do korespodencji : Domaniewska 35A lok 41, 02-672 Warszawa, Tel. 602 33 11 33
© 2012 KEFHDK. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Światowa Fundacja Promocji Krwiodawstwa - Krew dla Życia
ul. Mokotowska 58/10, 00-543 Warszawa, Tel./fax 22 620 51 52
© 2011 SFPKKZ. Wszelkie prawa zastrzeżone.