Centra krwiodawstwa


aaa

Przyjaciele Krewniaków


Partnerzy/Patroni


Polecamy


Szukaj

Podaj frazę do wyszukania.


Newsletter

Chcesz otrzymywać informacje o HK i KREWNIAKACH. Zapisz się.


aac

Informacje

Piątek 21 grudnia 2007r.

Po prostu Tata

”To naturalne zachowanie rodzica, żadne tam bohaterstwo” - mówi Przemysław Saleta, który od wczoraj już w domu powoli wraca do zdrowia.

Chcąc nie chcąc były mistrz świata w kick boxingu i mistrz Europy w boksie stał się bohaterem ostatnich dni. Zdecydował się na przeszczep nerki, by pomóc swojej córce Nicole. Niestety, po zabiegu pojawiły się niespodziewane komplikacje, 39-letni Saleta walczył o życie. Jego starania o powrót do zdrowia śledziły wszystkie media, od brukowców po główne wydania dzienników telewizyjnych. Na szczęście Saleta wygrał walkę o życie. W środę opuścił stołeczny szpital przy Lindleya i Wigilię spędzi już z rodziną. „To będą wesołe święta” - cieszy się.

Metro: Jak się czujesz?
Przemysław Saleta: Psychicznie świetnie, fizycznie jestem potwornie słaby Schudłem ponad 15 kg i nie mam na nic siły Rano, kiedy się ubierałem, tak się zmęczyłem, że musiałem odsapnąć przez kilka minut. Jestem w tej chwili bezradny, bez pomocy bliskich nic nie mogę zrobić. Nic to jednak, bo wiem, że warto było. Nicole będzie miała teraz łatwiej, będzie miała w miarę normalne życie, to jest najważniejsze.

M.: A nie czujesz się bohaterem Na takiego kreują cię media, takim widza Saletę ludzie. Nawet Andrzej Gołota powiedział: Dla mnie to bohater".
P.S.: To miłe, ale nie bardzo potrafię to zrozumieć. To, co zrobiłem, to naturalne zachowanie rodzica, żadne tam bohaterstwo. Dramatyzmowi całej sytuacji dodały te niespodziewane komplikacje. A przecież w wypadku takiego zabiegu zdarzają się one rzadziej niż rzadko. Wolałbym, żeby zamiast bohatera ludzie widzieli we mnie przykład, że taki przeszczep dla dawcy to nic wielkiego, a dla kogoś można zrobić coś wielkiego.

M.: Może być trudno, walczyłeś o życie.
P.S.: Powtarzam, to pech, przypadek zdarzający się jeden raz na 50 tys. zabiegów. W Polsce takich transplantacji z udziałem członka rodziny robi się kilkanaście rocznie, w Skandynawii na przykład kilkaset. Niestety u nas wiedza na ten temat jest mała. Ludzie się boją, a może po prostu istnieje jakaś niechęć w niesieniu pomocy. Z jednej strony nie chce mi się w to wierzyć, z drugiej nie wiem, jak inaczej to wytłumaczyć.

M.: Leżąc w szpitalu, wiedziałeś, że pół Polski trzyma za ciebie kciuki?
P.S.: Ominęło mnie to. Albo byłem pod respiratorem, albo na środkach przeciwbólowych. Moja Ewa trochę mi o tym opowiadała i muszę przyznać, że to też daje motywację do walki. Nabierasz wiary w ludzi. Dziękuję za wszystkie dobre słowa, tak samo jak dziękuję personelowi szpitala przy Lindleya. Od lekarzy, przez pielęgniarki, po panie z kuchni, wszystkim wam wiele zawdzięczam.

M.: Widziałeś się już z Nicole?
P.S.: Jeszcze nie, muszę się trochę ogarnąć, na pewno razem spędzimy już Wigilię. To będą wesołe święta.

M.: O sporcie musisz na razie zapomnieć.
P.S.: Jak wszystko będzie dobrze, może już za miesiąc zacznę się ruszać. Do pełnej formy wrócę pewnie jednak za rok, może jeszcze później. To dla mnie ciężkie, bo sport towarzyszył mi praktycznie przez całe życie.

Z Przemysławem Saletą rozmawiał Maciej Baranowski.

Metro, 21.12.2007


Monitoring mediów zapewnia PRESS SERVICE


Komentuj Wszystkie komentarze
(1)

RCKiK


Krewniacy polecają



Zamknij

Skomentuj artykuł


Podaj kod z obrazka (5 znaków)
Zamknij

Napisz do nas



Podaj kod z obrazka (5 znaków) (Podaj kod)

* oznaczono pola wymagane
Katarzyna Velinov, krewniacy, Marcin Velinov

Krewniacy - Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi 
adres do korespodencji : Domaniewska 35A lok 41, 02-672 Warszawa, Tel. 602 33 11 33
© 2012 KEFHDK. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Światowa Fundacja Promocji Krwiodawstwa - Krew dla Życia
ul. Mokotowska 58/10, 00-543 Warszawa, Tel./fax 22 620 51 52
© 2011 SFPKKZ. Wszelkie prawa zastrzeżone.