Centra krwiodawstwa


aaa

Przyjaciele Krewniaków


Partnerzy/Patroni


Polecamy


Szukaj

Podaj frazę do wyszukania.


Newsletter

Chcesz otrzymywać informacje o HK i KREWNIAKACH. Zapisz się.


aac

Informacje

Piątek 28 marca 2008r.

Cud czy ... - barmanka oddała nerkę, by uratować klientkę

Kiedy Annamarie Ausnes naprawdę potrzebowała cudu, znalazła go w bardzo nietypowym miejscu. Zeszłej jesieni, 55-letnia Ausnes była jedną z blisko 75 tysięcy Amerykanów potrzebujących nowej nerki. Dzisiaj wraca do zdrowia po udanej operacji przeszczepu, a to wszystko dzięki swej barmance z lokalnej kawiarni Starbucks.

Sandra Andersen znała Ausnes jedynie jako swoją poranną klientkę, która zawsze zamawiała małą kawę. Nie wiedziała natomiast, że Ausnes cierpi na genetyczną chorobę nerek, tak zwaną wielotorbielowatość. Kiedy jej dwie nerki zaczęły źle funkcjonować, Ausnes trafiła na listę oczekujących na transplantację. "Zaczęłam już tracić nadzieję" - mówi Ausnes.

Następnym krokiem miały być dializy. "Znałam statystyki. Ludzie czekali i byli dializowani przez wiele lat, wiele lat zanim pojawił się dawca. Czułam się, jakby coś przejmowało nade mną kontrolę" - mówi Ausnes. "Ale miałam kontrolę nad jedną rzeczą i wiedziałam jak się modlić. I zaczęłam się modlić do Boga, aby zesłał mi anioła".

Andersen przypomina sobie jeden szczególny poranek, kiedy jej klientka – zazwyczaj pogodna – zmieniła się. "Widać było, że nie czuje się najlepiej" - mówi barmanka. "Zapytałam ją więc, co się stało".

Ausnes zwierzyła się stojącej za ladą kobiecie, że jej nerki szybko przestają pracować, a nikt z jej rodziny nie może być dawcą. Bez wahania, Andersen powiedziała, że sprawdzi, czy ona nie byłaby dobrą parą.

Ausnes pamięta ten moment dokładnie. "Zaczęła machać rękami i powiedziała: Ja się przetestuję. Przetestuję się dla ciebie. Był to dla mnie kompletny szok".

Do tego czasu, Andersen nie znała nawet nazwiska swojej klientki. "Czułam głęboko w sercu, nie umiem tego wytłumaczyć. Wiedziałam, że muszę zebrać jak najwięcej informacji".

Po przebadaniu krwi, Andersen zgłosiła się jako dawca i zaczął się cały proces. W końcu nadszedł dzień, kiedy mogła już przekazać Ausnes dobrą wiadomość. "Podeszła, żeby zamówić małą kawę, a ja powiedziałam: 'Mogę być twoim dawcą'. I tak stałyśmy obydwie i wrzeszczałyśmy z radości" - opowiada Andersen. "Tego dnia wiedziałyśmy już, że tak się stanie".

11-ego marca Andersen i Ausnes przeszły zabieg przeszczepu nerki w szpitalu Virginia Mason w Seattle w stanie Waszyngton. Operacja udała się.

"Dobrze nam idzie!" - powiedziała Ausnes w poniedziałkowy wieczór. "Ruszamy się wolniej, ale czujemy się dobrze." Rozmawiam z Sandie każdego dnia, a czasami siedzę tutaj i krzyczę ze szczęścia w związku z tym, co dla mnie zrobiła.

Andersen mówi, że jej przeszczepiona nerka zaczęła u Ausnes działać szybciej, niż spodziewali się lekarze.

"Annamarie radzi sobie lepiej niż ja! Ja chyba staram się za bardzo" - śmieje się Andersen, wyjaśniając dlaczego jest zmęczona. "Cieszymy się już z tego, że wkrótce pójdziemy razem na lunch!"

onet.pl, 28.03.2008

Monitoring mediów zapewnia PRESS SERVICE


Komentuj Wszystkie komentarze
(0)

RCKiK


Krewniacy polecają



Zamknij

Skomentuj artykuł


Podaj kod z obrazka (5 znaków)
Zamknij

Napisz do nas



Podaj kod z obrazka (5 znaków) (Podaj kod)

* oznaczono pola wymagane
Katarzyna Velinov, krewniacy, Marcin Velinov

Krewniacy - Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi 
adres do korespodencji : Domaniewska 35A lok 41, 02-672 Warszawa, Tel. 602 33 11 33
© 2012 KEFHDK. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Światowa Fundacja Promocji Krwiodawstwa - Krew dla Życia
ul. Mokotowska 58/10, 00-543 Warszawa, Tel./fax 22 620 51 52
© 2011 SFPKKZ. Wszelkie prawa zastrzeżone.