Centra krwiodawstwa


aaa

Przyjaciele Krewniaków


Partnerzy/Patroni


Polecamy


Szukaj

Podaj frazę do wyszukania.


Newsletter

Chcesz otrzymywać informacje o HK i KREWNIAKACH. Zapisz się.


aac

Informacje

Środa 4 czerwca 2008r.

Pomorski NFZ nie zapłaci za krew dla ACK w Gdańsku!

Pomorski NFZ zerwał umowę z Akademickim Centrum Klinicznym w Gdańsku i przestał płacić za krew gdańskiemu Centrum Krwiodawstwa... Gdańska stacja krwiodawstwa, jedyny na Pomorzu dostawca krwi i jej preparatów do pomorskich szpitali, jest w coraz bardziej dramatycznej sytuacji finansowej... Gdy zabraknie pieniędzy na zakup testów, odczynników czy zapłatę za prąd, będzie zmuszona wstrzymać dostawy dla szpitali, bo zarówno krwiodawca, jak i preparaty krwi muszą być przed podaniem choremu dokładnie przebadane.

Tym razem nie komornik ani wierzyciele, a Pomorski Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia zadał z nienacka cios Akademickiemu Centrum Klinicznemu. Bez uprzedzenia była dyrektor PO NFZ Elżbieta Rucińska-Kulesz nie prolongowała obowiązującej od trzech lat umowy. Ńa jej mocy Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku należność za krew dostarczaną temu szpitalowi otrzymywało bezpośrednio z funduszu.

Jednak od 1 kwietnia z przekazywanych co miesiąc wpłat w wysokości 450 tys. zł, na konto centrum nie wpłynęła ani złotówka. Gdańska stacja krwiodawstwa, jedyny na Pomorzu dostawca krwi i jej preparatów do pomorskich szpitali, jest w coraz bardziej dramatycznej sytuacji finansowej. Co prawda pracownicy centrum deklarują, że gotowi są pracować za darmo, bo najważniejszy jest dla nich pacjent, lada chwila jednak może dojść do finansowego paraliżu tej instytucji. Gdy zabraknie pieniędzy na zakup testów, odczynników czy zapłatę za prąd, będzie zmuszona wstrzymać dostawy dla szpitali, bo zarówno krwiodawca, jak i preparaty krwi muszą być przed podaniem choremu dokładnie przebadane. W przeciwnym razie nie będą w pełni bezpieczne, a taka ewentualność w ogóle nie wchodzi w grę.

Tymczasem Akademickie Centrum Kliniczne, które jest odbiorcą aż 40 proc. preparatów krwi przetwarzanych przez Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, winne jest mu... prawie 8 mln zł. I właśnie spłatę tych zaległości, a nie bieżących rachunków, regulowała umowa, zawarta przed 3 laty.

"Była to umowa cesji między nami, Akademickim Centrum Klinicznym i pomorskim oddziałem funduszu" - tłumaczy dr Małgorzata Szafran, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku. "My dostarczaliśmy krew do szpitala, a w związku z jego kłopotami finansowymi, stare zadłużenie regulował bezpośrednio pomorski oddział NFZ. Zgodnie z cesją, otrzymywaliśmy w ubiegłych latach co miesiąc 450 tys. zł. Prawie spłacone zostały faktury za rok 2006".

Co prawda długi ACK nie malały z tego powodu, a nawet rosły, bo szpital potrafi miesięcznie zużyć krwi za 600 tys. zł i więcej, ale centrum mogło w miarę normalnie funkcjonować. "Ponosimy olbrzymie wydatki" - tłumaczy dr Szafran. "Musimy mieć pieniądze na badania krwiodawców, zakup testów do oznaczania markerów wirusowego zapalenia wątroby typu B i C, AIDS oraz kiły, pół miliona złotych rocznie płacimy za prąd. W centrum non stop pracują olbrzymie lodówki i zamrażarki, gdzie w temperaturze minus 30 stopni przechowywane jest osocze. Miesięczny budżet Centrum to 1,200 mln zł i to bardzo skromny, bez żadnych inwestycji. 450 tysięcy złotych z NFZ to trochę tylko więcej niż jedna trzecia.

W pierwszym kwartale tego roku PO NFZ zmniejszył przekazywane kwoty do 350 tys. zł za miesiąc. Z końcem marca w ogóle odmówił dalszych spłat w imieniu ACK. "I to bez żadnego uzasadnienia" - oburza się Ewa Ksią-żek-Bator, p.o. dyrektor Akademickiego Centrum Klinicznego. I nie ukrywa - "to cios dla szpitala, a przede wszystkim ogromne i zupełnie niepotrzebne zagrożenie dla pacjentów. Jakby za mało stresów mieli w ciągu tego pół roku, odkąd pracę szpitala sparaliżował komornik.

"Bez możliwości leczenia krwią nie istniejemy" - mówi krótko prof. Andrzej Hellmann, szef Kliniki Hematologii Dorosłych. Nie ma dnia, by nie przetaczano preparatów krwi, w tym płytek - dziesięciu, piętnastu pacjentom kliniki z niedokrwistością, czasową supresją szpiku, małopłytkowością. Bez krwi nie mogłaby leczyć białaczek i wielu innych nowotworów również Klinika Hematologii Dziecięcej.

"Jeżeli nie dostaniemy krwi, natychmiast musimy wstrzymać wszelkie operacje" - twierdzi dr med. Piotr Siondalski, kardiochirurg z AMG. "Operujemy serce, przez które w ciągu minuty przepływa pięć litrów krwi. To, co chory straci, trzeba natychmiast uzupełnić. Każdy chory operowany w Klinice Kardiochirurgii musi mieć "zapas bezpieczeństwa" w postaci czterech - ośmiu jednostek odpowiednio dobranej krwi. Co miesiąc takich chorych jest ponad 130.

Problem krwi dla ACK nie na żarty przeraził wojewodę pomorskiego, Romana Zaborowskiego. On właśnie, jako jedyny na Pomorzu, dostrzega, jak poważnie zagrożony jest szpital AMG i wszelkimi siłami stara się mu pomóc. Wczoraj w jego imieniu rozmawiał z prezesem NFZ Jackiem Paszkiewiczem pomorski lekarz wojewódzki, doktor Jerzy Karpiński. Szczegóły tej pomocy prezes, nowy dyrektor Pomorskiego Oddziału NFZ oraz wojewoda będą ustalać w Gdańsku w najbliższy poniedziałek.



Rozmowa z Jackiem Paszkiewiczem, prezesem Narodowego Funduszu Zdrowia

Czy dyrekcja Pomorskiego Oddziału NFZ miała rację zrywając umowę z ACK i Centrum Krwiodawstwa?
Nie ma takiej formuły między NFZ a świadczeniodawcą jak "zerwanie umowy". Płatnik może "rozwiązać" umowę, ale uprzedzając go o tym odpowiednio wcześniej. Tego była dyrektor NFZ na Pomorzu nie zrobiła.

A może dopatrzyła się jakichś niezgodności z prawem?
Takie umowy nie są regulowane ustawowo, a przepisami kodeksu postępowania cywilnego. Nie znam szczegółów tej konkretnej umowy, był zapewne jakiś problem, który spowodował taką, dość kontrowersyjną reakcję byłej pani dyrektor. Zdziwiło mnie natomiast to, że treść tej umowy została zakwestionowana akurat w tym, a nie innym momencie. Przecież ta umowa nie została podpisana dwa czy trzy dni temu.

Obowiązywała od trzech lat...
I jakoś nikt do tej pory jej nie podważał. Ta decyzja dyrekcji PO NFZ powinna być, moim zdaniem, poprzedzona pewnymi uzgodnieniami, by nie stwarzać zagrożenia dla finansowania leczenia krwią pacjentów. Jak wiadomo Akademickie Centrum Kliniczne jest w dramatycznej sytuacji finansowej.

W imieniu wojewody pomorskiego interweniował wczoraj w centrali NFZ lekarz wojewódzki, doktor Jerzy Karpiński. Widzi Pan szansę na reaktywowanie umowy z ACK?
Problem finansowania krwi dla potrzeb pacjentów leczonych w ACK rozwiązać można na kilka sposobów formalnoprawnych. Nowy szef NFZ w Gdańsku, który zacznie pracę już od jutra, będzie musiał go rozwiązać jak najszybciej. Niema powodu, by dodatkowo pognębiać tak ważny na Pomorzu szpital, który i tak ma olbrzymie problemy.

Rozmowę prowadziła Jolanta Gromadzka-Anzelewicz


Polska - Dziennik Bałtycki, 04.06.2008


Monitoring mediów zapewnia PRESS SERVICE


Komentuj Wszystkie komentarze
(1)

RCKiK


Krewniacy polecają



Zamknij

Skomentuj artykuł


Podaj kod z obrazka (5 znaków)
Zamknij

Napisz do nas



Podaj kod z obrazka (5 znaków) (Podaj kod)

* oznaczono pola wymagane
Katarzyna Velinov, krewniacy, Marcin Velinov

Krewniacy - Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi 
adres do korespodencji : Domaniewska 35A lok 41, 02-672 Warszawa, Tel. 602 33 11 33
© 2012 KEFHDK. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Światowa Fundacja Promocji Krwiodawstwa - Krew dla Życia
ul. Mokotowska 58/10, 00-543 Warszawa, Tel./fax 22 620 51 52
© 2011 SFPKKZ. Wszelkie prawa zastrzeżone.