Centra krwiodawstwa


aaa

Przyjaciele Krewniaków


Partnerzy/Patroni


Polecamy


Szukaj

Podaj frazę do wyszukania.


Newsletter

Chcesz otrzymywać informacje o HK i KREWNIAKACH. Zapisz się.


aac

Informacje

Środa 2 lipca 2008r.

Posłowie z regionu koszalińskiego w akcji Krewniacy

Blisko połowa wszystkich polskich posłów wyraziła zgodę na pobranie po swej śmierci swoich tkanek i narządów do przeszczepu. Kampania Krewniacy" promująca krwiodawstwo i transplantologię, dotarła niedawno na Wiejską. Dwoje na sześciu posłów z regionu koszalińskiego podpisało takie oświadczenie dobrej woli.

Przedstawiciele Europejskiej Fundacji Honorowego Dawcy Krwi, która prowadzi kampanię Krewniacy" spotkali się z marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim, który patronuje akcji. Chcemy wykorzystać zaangażowanie posłów do kształtowania społecznej wrażliwości i akceptacji dla transplantologii i krwiodawstwa" - mówią. W tej sprawie w Sejmie zawiązał się także zespół parlamentarny Krewniacy Club".

Marszalek zapewniał: "W pracach tego zespołu będą uczestniczyli parlamentarzyści z wszystkich klubów, ponad podziałami partyjnymi".

Krewniacy Club zrzeszać ma ludzi dobrej woli, główny nacisk kładąc na działania związane z organizacją zbiórek krwi, promocją honorowego krwiodawstwa i edukacją dzieci i młodzieży. Organizatorzy akcji chcą dać sygnał społeczeństwu, że również politycy popierają takie inicjatywy... Kilka miesięcy temu organizatorzy ruszyli z akcją Łańcuch Krewniaków, promującą podpisywanie oświadczeń woli przez posłów - podpisała ponad połowa. W regionie koszalińskim na 6 posłów, tylko dwóch posłów dało wyraz dobrej woli:

"Oczywiście, że podpisałam, nie miałam żadnych wątpliwości" - mówi Danuta Olejniczak, koszalińska poseł. "Chociaż nie wiem, czy stare organy się komuś przydadzą (śmiech) . Ta kampania to bardzo ważna sprawa, ale z naszego województwa nie widziałam innych posłów. Dziś w naszym kraju jest bardzo duży popyt przede wszystkim na transplantologię. My parlamentarzyści chcemy dać przykład, jak bardzo jest to ważne. Będziemy nawet jeździć po kraju takim specjalnym autobusem i namawiać społeczeństwo do tej szczytnej akcji".

Jak podkreślają organizatorzy akcji, każda osoba dorosła podpisująca oświadczenie woli, wyrażając zgodę na pobranie po śmierci swoich tkanek i narządów do przeszczepienia, daje dowód świadomej chęci ratowania życia i przywracania zdrowia chorym ludziom. Własnoręczne podpisanie karty oświadczenie woli ułatwia bliskim oraz lekarzom uszanowanie wyrażonej w ten sposób woli. Oświadczenie woli ma charakter jedynie informacyjny i nie trzeba go nigdzie zgłaszać ani rejestrować. Podpisanie karty i noszenie przy sobie takiego oświadczenia woli, które w przypadku dramatu osobistego, może okazać się szansą dla kogoś innego, było również ważne dla członka sejmowej komisji zdrowia.

Czesława Hoca - "Co prawda spóźniłem się na oficjalne spotkanie, ale podpisałem takie oświadczenie" - mówi. "Jest to o tyle ważne, że kształtuje świadomość obywateli w tej ważnej dla nas wszystkich sprawie. Im więcej się o tym mówi, tym ta świadomość wzrasta" - dodaje. Sprawę podpisania karty rozważa Stanisław Wziątek, również poseł z Koszalina ale jak mówi musi to jeszcze uzgodnić z żoną i rodziną"

Zdaniem organizatorów akcji Krewniacy, Polacy popierają i rozumieją zarówno honorowe krwiodawstwo jak i transplantologię: W Polsce honorowych krwiodawców jest bardzo dużo, ale ogromne są też potrzeby, zwłaszcza w okresie wakacji. Co 15 sekund potrzebna jest krew. Nie można traktować krwiodawstwa jako działalności akcyjnej, potrzebne jest codzienne działanie.

SONDA NA ULICACH KOSZALINA
Czy zdecydowalibyśmy się anie swoich organów po śmierci?

Dorota Zatłrożna (20 lat), studentka:

Tak, jestem za ratowaniem życia za wszelką cenę. Oddałabym swoje narządy i wydaje mi się, że w celu ratowania życia powinno to być oczywiste. Myślę, że moja rodzina uważa podobnie i tak jak ja zdecydowałaby się na taki krok. Ponadto sądzę, że każdy, kto jest za oddawaniem organów, powinien nosić przy sobie stosowną deklarację.

Jakub Ruszkowski (21 lat), student komum icji społecznej:

Nie, nie oddałbym swoich organów. Moje to moje. Poza tym boję się i nie ufam lekarzom, tym samym nie powierzyłbym im swoich narządów. Moim zdaniem, człowiek powinien zostać pochowany w całości. Sądzę, że nie jestem odosobniony w swoich poglądach, ponieważ wiele osób z mojego otoczenia jest równie nieufnych.

Krzysztof Błasiński (37 lat), monter urządzeń elektrycznych:
Mam dylemat. Z jednej strony religia zabrania oddawania narządów po śmierci, ale ratowanie cudzego życia za wszelką cenę jest rzeczą ważną. Poza tym uważam, że sprawcom śmiertelnych wypadków drogowych w razie ich zgonu, lekarze powinni bez pytania o zgodę pobierać organy. Za odebranie życia trzeba ponosić jakieś konsekwencje, a w tym wypadku, może to przyczynić się do uratowania innego życia.

Renata Stramska (5o lat), nauczycielka fizyki:
Z jednej strony jestem za takim postępowaniem, ponieważ ratowanie życia ludzkiego jest rzeczą naturalną i wpojoną każdemu człowiekowi. Natomiast z drugiej strony obawiam się, że może to zadecydować o mojej śmierci. Chodzi o to, że boję się sytuacji, w której nie będę ratowana ze względu na to, iż jestem potencjalnym dawcą.

na podstawie: Miasto - Dziennik Koszaliński, 02.07.2008


Monitoring mediów zapewnia PRESS SERVICE


Komentuj Wszystkie komentarze
(0)

Archiwum

RCKiK


Krewniacy polecają



Zamknij

Skomentuj artykuł


Podaj kod z obrazka (5 znaków)
Zamknij

Napisz do nas



Podaj kod z obrazka (5 znaków) (Podaj kod)

* oznaczono pola wymagane
Katarzyna Velinov, krewniacy, Marcin Velinov

Krewniacy - Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi 
adres do korespodencji : Domaniewska 35A lok 41, 02-672 Warszawa, Tel. 602 33 11 33
© 2012 KEFHDK. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Światowa Fundacja Promocji Krwiodawstwa - Krew dla Życia
ul. Mokotowska 58/10, 00-543 Warszawa, Tel./fax 22 620 51 52
© 2011 SFPKKZ. Wszelkie prawa zastrzeżone.