Centra krwiodawstwa


aaa

Przyjaciele Krewniaków


Partnerzy/Patroni


Polecamy


Szukaj

Podaj frazę do wyszukania.


Newsletter

Chcesz otrzymywać informacje o HK i KREWNIAKACH. Zapisz się.


aac

Informacje

Wtorek 8 lipca 2008r.

W lubuskich szpitalach też brakuje krwi

W Gorzowie dyrektor lecznicy zakazał przyjmowania na planowe operacje pacjentów, jeżeli nie ma dla nich zapewnionej krwi. Do jej oddawania lekarze mają namawiać rodziny pacjentów. Od początku roku nie zdarzyło się, by gorzowskie centrum krwiodawstwa pobrało w miesiącu mniej niż 500 jednostek krwi. Teraz jednak może się to zdarzyć. "Aby krwi nie zabrakło, codziennie powinno zgłaszać się 20 dawców. Niestety, tylu przychodzi w ciągu tygodnia. Liczę, że koniec lipca będzie lepszy" - mówi kierowniczka RCKiK w Gorzowie Wanda Chmielewska.

Sytuacja w banku krwi staje się dramatyczna każdego lata. W okresie urlopowym - szczególnie na początku wakacji - maleje liczba krwiodawców, więcej jest za to wypadków i skomplikowanych urazów. W efekcie szpitale muszą odwoływać zaplanowane operacje, aby krwi nie zabrakło w przypadkach ratowania życia.

W Gorzowie sytuacja jest znacznie gorsza niż w ubiegłym roku. Dlaczego? Paradoksalnie, dlatego że poprawiła się sytuacja zadłużonej lecznicy: zreorganizowano pracę oddziałów, zaczęto wykonywać więcej zabiegów, często bardzo skomplikowanych, wymagających dużej ilości krwi. "Rosną potrzeby szpitala. Przed rokiem na samej chirurgii ogólnej robiliśmy nieco ponad 200 operacji miesięcznie. W pierwszym półroczu tego roku doszliśmy do 400 zabiegów miesięcznie" - mówi Piotr Dębicki, wicedyrektor szpitala ds. medycznych.

"Przejmujemy pacjentów szpitali, które nie radzą sobie z operacjami, bo jest ich zbyt dużo, albo są zbyt skomplikowane. Brak krwi odczuwamy szczególnie na oddziale ortopedycznym. Na chirurgii można podwiązać naczynia i obejść się bez transfuzji. Tutaj krwawienia się nie uniknie, bo naruszona zostaje struktura kości, które są bardzo ukrwione". Na gorzowskiej ortopedii wiele osób czeka na wszczepienie endoprotezy biodra czy kolana. "Nie dość, że bardzo długi jest czas oczekiwania w kolejce na ten zabieg, to teraz jeszcze musimy operacje przekładać z braku krwi" - mówi Dębicki. Aby uniknąć przyjmowania ludzi na oddział i wypisywania bez przeprowadzenia operacji, dyrekcja gorzowskiej lecznicy wydała zarządzenie: lekarze mają przyjmować
pacjentów na planowe zabiegi tylko wtedy, gdy zapewniona będzie dla nich krew. Można ją zdobyć dzięki autotransfuzji, znalezieniu dawcy z odpowiednią grupą krwi bądź oddaniu krwi przez członków rodziny. Lekarze mają namawiać szczególnie do tej ostatniej możliwości. "Już dawniej to robili, ale nie była to możliwość wykorzystywana w pełni" - mówi Piotr Dębicki.

Gorzowski szpital próbuje radzić sobie z brakiem krwi, kupując ją w stacjach krwiodawstwa w innych częściach Polski. Tu jednak sytuacja też jest gorsza niż przed rokiem. "Stacje odmawiają nam sprzedaży krwi, tłumacząc, że nie mogą zaspokoić nawet swoich lokalnych potrzeb. Sytuacja jest co prawda płynna, co jakiś czas udaje nam się zdobyć kilka jednostek, ale to i tak mało. Mam nadzieję, że wszystko poprawi się po Woodstocku" - mówi Piotr Dębicki. W ubiegłym roku podczas Przystanku Woodstock w Kostrzynie udało się zebrać 700 litrów krwi. Dawców było ponad 1,5 tys.! Specjaliści od krwiodawstwa nie mieli wątpliwości, że to był absolutny rekord. W akcji wzięły wówczas cztery regionalne centra krwiodawstwa: z Warszawy, Krakowa, Katowic
i Zielonej Góry. Jak będzie w tym roku?

"Chcemy, żeby dawców było jeszcze więcej. I wierzymy, że to się uda. Właśnie załatwiamy ostatnie formalności - w wodociągach i sanepidzie" - mówi Zbigniew Urbaniak, szef stacji w Zielonej Górze. Dodaje, że podczas Przystanku Woodstock trzeba się też liczyć z tym, że krew w woj. lubuskim będzie bardziej potrzebna niż zwykle. "Przez nasz region będą przecież
przejeżdżać młodzi ludzie. Musimy być przygotowani na to, że mogą się zdarzać wypadki. Zapasy krwi musimy już wcześniej mieć w swoich lodówkach" - wyjaśnia. Według Urbaniaka zorganizowane akcje nie zawsze kończą się takim "krwistym" sukcesem, jak podczas Woodstocku. Kilka dni temu 150-osobowa grupa harleyowców zapowiedziała swoją gotowość do oddania krwi. Centrum krwiodawstwa wysłało ekipę w specjalnym ambulansie. Tymczasem swoim drogocennym płynem przez cały dzień podzieliło się zaledwie 18 motocyklistów.

Sytuacja w szpitalu w Zielonej Górze nie jest jeszcze tak dramatyczna jak w Gorzowie. Planowane zabiegi nie są przesuwane. Kilka razy zdarzyło się jedynie, że na operację pacjent musiał czekać dwie trzy godziny, aż w lodówce pojawi się woreczek z jego grupą krwi. "Brakuje najczęściej 0 Rh minus i A Rh minus. Dramatycznie robi się, kiedy mamy ostre ofiary wypadków. Wówczas - jeśli sami nie mamy zapasów - krew sprowadzamy z innych województw" - mówi Weronika Rozenberger, pielęgniarka naczelna w zielonogórskiej lecznicy.

Gdzie mogą się zgłaszać dawcy krwi?
W Gorzowie Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa mieści się przy ul. Dekerta. Rejestrować się można od godz. 7.30 do 12.
W Zielonej Górze stacja przy ul. Wazów przyjmuje dawców od godz. 7 do 14.30 (rejestracja trwa do godz. 13).

Gazeta Wyborcza - Zielona Góra, 08.07.2008


Monitoring mediów zapewnia PRESS SERVICE


Komentuj Wszystkie komentarze
(3)

RCKiK


Krewniacy polecają



Zamknij

Skomentuj artykuł


Podaj kod z obrazka (5 znaków)
Zamknij

Napisz do nas



Podaj kod z obrazka (5 znaków) (Podaj kod)

* oznaczono pola wymagane
Katarzyna Velinov, krewniacy, Marcin Velinov

Krewniacy - Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi 
adres do korespodencji : Domaniewska 35A lok 41, 02-672 Warszawa, Tel. 602 33 11 33
© 2012 KEFHDK. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Światowa Fundacja Promocji Krwiodawstwa - Krew dla Życia
ul. Mokotowska 58/10, 00-543 Warszawa, Tel./fax 22 620 51 52
© 2011 SFPKKZ. Wszelkie prawa zastrzeżone.