Centra krwiodawstwa


aaa

Przyjaciele Krewniaków


Partnerzy/Patroni


Polecamy


Szukaj

Podaj frazę do wyszukania.


Newsletter

Chcesz otrzymywać informacje o HK i KREWNIAKACH. Zapisz się.


aac

Informacje

Środa 13 sierpnia 2008r.

Dzięki ofierze bójki żyją dwie poznanianki

Rodzina zgodziła się na transplantację. Narządy 49-latka uratowały życie młodych kobiet. Zabieg pobrania narządów od zmarłego mężczyzny wykonano po raz pierwszy w historii złotowskiego szpitala. Dawca zginął wskutek pobicia. Swoją śmiercią uratował dwa życia.

Niespełna dwa lata od tragicznych wydarzeń w niewielkim Franciszkowie na północy Wielkopolski znów zrobiło się głośno. Wtedy z rąk zwyrodnialców zginął ojciec i dwójka dzieci. Obecnie 19-letni mieszkaniec tej wsi skatował o 30 lat starszego od siebie mężczyznę. Jego śmierć nie poszła jednak na marne. Finałem tej tragicznej historii było pierwsze w historii Złotowszczyzny pobranie narządów do transplantacji, przeprowadzone w powiatowym szpitalu.

Pobitego 49-latka znaleziono dopiero po kilku godzinach od zdarzenia. I choć został natychmiast operowany, to jego życia nie udało się uratować. "Wszyscy żałowaliśmy, że złota godzina" została zaprzepaszczona i mężczyzna trafił do nas co najmniej kilkanaście godzin za późno" - tłumaczy dr Andrzej Krekora, ordynator oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii Szpitala Powiatowego w Złotowie. "W pewnym momencie musieliśmy podjąć bardzo trudną decyzję, gdyż podejrzewaliśmy już śmierć mózgową mężczyzny"- kontynuuje Krekora.

Trudna decyzja to taka, w wyniku której przestaje się ratować życie pacjenta, bo na to nie ma już szans. W zamian za to można jednak dać szanse na życie innym. Operacja w złotowskim szpitalu jest tym bardziej przełomowa, że transplantacje przeżywają ciągle zły czas. Spadkowi ich przeprowadzania sprzyjały doniesienia medialne o kolejnych aferach w służbie zdrowia. Wiele rodzin zakazywała transplantacji z obawy, że ich najbliższy może zostać celowo uśmiercony, by jego narządy przeszczepiono, być może za wcześnie. To też spowodowało, że liczba dawców drastycznie spadła.

Zgodnie z przepisami, jeżeli nie wniesiemy do rejestru zastrzeżeń, że nie chcemy zostać dawcami organów, lekarz ma formalne prawo pobrać nerki, serce, wątrobę do transplantacji. W takiej sytuacji obowiązuje bowiem domniemana zgoda. W praktyce jednak jest tak, że medycy pytają rodzinę o zdanie. Nierzadko się zdarza, że nawet wcześniejsza zgoda zmarłego nie wystarcza, bo do pobrania jego organów nie chce dopuścić rodzina. Także wtedy lekarze respektują zwyczajowe prawo, czyli szanują wolę żyjących członków rodziny.

Tak było również w tym przypadku. Walczący z czasem lekarze dostali jednak możliwość, by przegraną walkę o życie pacjenta zakończyć w lepszy sposób. "To wzruszające, gdy, akurat w tym przypadku siostra zmarłego, stwierdza, że jeśli brata nie można uratować, to niech chociaż on uratuje komuś życie" - twierdzi dr Krekora.

Polska - Głos Wielkopolski, 13.08.2008


Monitoring mediów zapewnia PRESS SERVICE


Komentuj Wszystkie komentarze
(0)

RCKiK


Krewniacy polecają



Zamknij

Skomentuj artykuł


Podaj kod z obrazka (5 znaków)
Zamknij

Napisz do nas



Podaj kod z obrazka (5 znaków) (Podaj kod)

* oznaczono pola wymagane
Katarzyna Velinov, krewniacy, Marcin Velinov

Krewniacy - Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi 
adres do korespodencji : Domaniewska 35A lok 41, 02-672 Warszawa, Tel. 602 33 11 33
© 2012 KEFHDK. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Światowa Fundacja Promocji Krwiodawstwa - Krew dla Życia
ul. Mokotowska 58/10, 00-543 Warszawa, Tel./fax 22 620 51 52
© 2011 SFPKKZ. Wszelkie prawa zastrzeżone.