Centra krwiodawstwa


aaa

Przyjaciele Krewniaków


Partnerzy/Patroni


Polecamy


Szukaj

Podaj frazę do wyszukania.


Newsletter

Chcesz otrzymywać informacje o HK i KREWNIAKACH. Zapisz się.


aac

Informacje

Wtorek 26 sierpnia 2008r.

Czy regularne oddawanie krwi po dłuższym czasie może stać się koniecznością?

Na pytanie p. Marka Napiórkowskiego z Warszawy na łamach Świata Nauki odpowiada prof. dr hab. med. Wiesław Wiktor Jędrzejczak, kierownik Katedry i Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Najkrótsza odpowiedź brzmi: NIE! A oto kilka słów wyjaśnienia, Krwiodawstwo ma różne oblicza, z których najprostszymi jest zwykłe oddanie krwi, polegające na upuszczeniu około 500 ml, tzw. jednej jednostki, krwi. To zaledwie 10, objętości krwi krążącej w organizmie przeciętnego dorosłego. Utrata takiej ilości nie spowoduje powstania niedokrwistości (anemii), gdyż wymagane od krwiodawcy wyjściowe parametry krwi (np. stężenie hemoglobiny lub hematokryt) po zmniejszeniu o 10 % (mieszczą się nadal w granicach normy. Krew zaś jest tkanką regenerującą się, której niewielka utrata powoduje łagodne pobudzenie jej wytwarzania zmierzające do przywrócenia stanu pierwotnego.

Czynnikiem stymulującym produkcję czerwonych krwinek jest erytropoetyna, wytwarzana głównie w nerka w odpowiedzi na ich przewlekłe niedotlenienie i działająca na szpik kostny. Odbudowa zajmuje około miesiąca (poczym poziom erytropoetyny obniża się). Dlatego właśnie przepisy zabraniają ponownie oddawać krew przed upływem 6 (mężczyźni) lub 8 (kobiety) tygodni, a więc przed zakończeniem regeneracji. Ponadto mężczyznom nie wolno oddawać kiwi częściej niż 4 razy w roku, a kobietom 3 razy. Ma to chronić krwiodawcę przed wyczerpaniem ustrojowych zapasów żelaza.

Oprócz oddawania pełnej krwi można jeszcze oddawać samo osocze (jest to płynna część krwi, w której zawieszone są krwinki), same płytki krwi (niezbędne do prawidłowego krzepnięcia krwi) lub same granulocyty. Odbywa się to przez podłączenie dawcy do specjalnego aparatu do tzw. aferezy, potocznie zwanego „separatorem”. Zabieg trwa do kilku godzin (ale zwykle krócej); dawca siedzi na specjalnym fotelu i czyta sobie gazetę, podczas gdy jego krew jedną rurką płynie do aparatu, a drugą powraca, uboższa o separowana składnik.

Oddzielać można część osocza (taki zabieg nazywa się plazmaferezą) albo płytki krwi (płytkoafereza) lub krwinki białe (leukafereza). Zaletą tych metod jest ich wybiórczość: ponoszony przez organizm ubytek, który w przypadku oddania pełnej krwi jest i tak niewielki, tu został jeszcze zmniejszony, a dzięki temu zabiegi mogą być powtarzane częściej.

Natomiast można doświadczalnie pobudzić układ krwiotwórczy częstymi upustami krwi i to rzeczywiście prowadzi do jej przejściowej nadprodukcji (w celu wyrównania przewidywanej utraty). Jednak po zaprzestaniu upustów taki układ też po niezbyt długim czasie powraca do normy dzięki mechanizmom samoregulacyjnym. Układ krwiotwórczy kobiet w wieku rozrodczym jest zaś regularnie pobudzany przez niewielką utratę krwi w czasie fizjologicznego krwawienia miesięcznego. Również i ta stymulacja nie utrwala się - po wygaśnięciu czynności hormonalne przecież nie trzeba stosować krwioupustów.

Natomiast problem wielokrotnego oddawania krwi ma jeszcze swój aspekt organizacyjny. System krwiodawstwa najlepiej, bowiem opierać na dawcach wielokrotnych i honorowych, którzy są już wypróbowani, wiadomo, że prowadzą zdrowszy tryb życia, co zmniejsza ich narażenie na różne infekcje (jak wirusowe zapalenie wątroby typu C) mogące krwią przenieść się na biorcę. Chętniej również udzielają pomocy w sytuacji, kiedy pilnie potrzeba krwi o określonych parametrach.

A potrzeby są ogromne. W Polsce, co roku krew lub leki krwiopochodne otrzymuje około 2 mln chorych. Leczenie ofiary wypadku samochodowego może pochłonąć nawet 50 jednostek krwi, do przeszczepu narządu trzeba 20 jednostek, nie licząc plazmy i płytek. Mimo trwających od dziesiątków lat badań nie udało się opracować dobrego substytutu krwi. Dlatego ci z nas, których nie dotknął zły los, są moralnie zobowiązani, by pomagać tym, mającym mniej szczęścia.

Świat Nauki, 01.09.2008


Monitoring mediów zapewnia PRESS SERVICE


Komentuj Wszystkie komentarze
(5)

RCKiK


Krewniacy polecają



Zamknij

Skomentuj artykuł


Podaj kod z obrazka (5 znaków)
Zamknij

Napisz do nas



Podaj kod z obrazka (5 znaków) (Podaj kod)

* oznaczono pola wymagane
Katarzyna Velinov, krewniacy, Marcin Velinov

Krewniacy - Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi 
adres do korespodencji : Domaniewska 35A lok 41, 02-672 Warszawa, Tel. 602 33 11 33
© 2012 KEFHDK. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Światowa Fundacja Promocji Krwiodawstwa - Krew dla Życia
ul. Mokotowska 58/10, 00-543 Warszawa, Tel./fax 22 620 51 52
© 2011 SFPKKZ. Wszelkie prawa zastrzeżone.