Centra krwiodawstwa


aaa

Przyjaciele Krewniaków


Partnerzy/Patroni


Polecamy


Szukaj

Podaj frazę do wyszukania.


Newsletter

Chcesz otrzymywać informacje o HK i KREWNIAKACH. Zapisz się.


aac

Informacje

Poniedziałek 23 kwietnia 2007r.

Niemcy chcą polskiej krwi i są gotowi za nią zapłacić

W Goerlitz rozpoczęto działalność prywatne Centrum Krwiodawstwa. Wabi Polaków pieniędzmi za każdą porcję oddanej krwi. A w kraju też jej brakuje.

Wielu dawców wyemigrowało i dalszy odpływ krwi za granicę może powodować problemy - martwi się Jerzy Szklennik, szef Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Wałbrzychu.

Centrum otwarto kilka dni temu w domu handlowym City Center, 10 minut drogi ze Zgorzelca. Informują o tym rozwieszone na budynku banery zapraszające krwiodawców po niemiecku i... po polsku.

Otworzyła je spółka Haema, która ma stacje krwiodawstwa na terenie całych Niemiec. Dotąd najbliżej polskiej granicy była placówka w Dreźnie. Firma uruchomiła kolejną w Goerlitz, bo ma zamiar zachęcać do oddawania krwi Polaków. Z myślą o nich plakaty i foldery reklamowe przygotowane są w dwóch językach. Dwujęzyczny jest także personel centrum. Pracuje w nim polski lekarz, recepcjonistka i laborantka. - Mamy wszelkie pozwolenia, żeby pobierać krew także od polskich dawców - zapewnia Enrico Schreiber z kierownictwa Blutspendezentrum Goerlitz.

Każdy dawca musi być przebadany i wypełnić ankietę w języku polskim - mówi Alicja Dudek, która jest tam laborantką. Centrum przyjmuje dawców codziennie od godz. 10 do 18.30. I choć otwarte zostało przed tygodniem, w poczekalni jest już spory ruch. - Niewielu ludzi jeszcze wie o nas, ale zagląda tu i pyta coraz więcej osób - mówi Alicja Dudek. Magnesem, zwłaszcza dla Polaków, ma być zapłata: 20 euro za 500 ml krwi i 15 euro za 300 ml osocza. - To nie jest cena krwi. To rekompensata za stracony czas, taka forma diety -wyjaśnia Schreiber.

W Polsce dawca nie dostaje ani grosza, jedynie równowartość energetyczną 4500 straconych kalorii, zazwyczaj w formie czekolad i konserw. Dlatego otwarcie Centrum Krwiodawstwa w Goerlitz budzi niepokój. - Wśród dawców jest wielu bezrobotnych. Jeśli krew na osocze można oddawać co dwa tygodnie, to pieniądze są dla nich na pewno interesujące - mówi Bożena Klusek, dyrektor biura Zarządu Rejonowego PCK w Zgorzelcu.

Rysiek, trzydziestosześcioletni, bezrobotny krwiodawca, potwierdza. - Honor można sobie schować do kieszeni, gdy brakuje na chleb. Kiedy się zgłosiłem do opieki społecznej, zaproponowali mi 89 zł jednorazowego zasiłku. Nie będę więcej prosił, bo to są śmieszne pieniądze. Jeśli jest okazja, pójdę i oddam krew w Goerlitz - zapowiada. Do tej pory w Stacji Krwiodawstwa w Zgorzelcu i pobliskim Lubaniu oddawało krew średnio 13 dawców dziennie.

W polskich szpitalach coraz częściej brakuje krwi. Najbardziej jest to odczuwalne latem. - Nawet dzisiaj musiałem przełożyć operację - mówi Jarosław Mączyński, ortopeda z Łużyckiego Centrum Medycznego w Lubaniu. - Mam dwie pacjentki z O Rh minus i, niestety, będą musiały poczekać - dodaje. Być może sposobem na ten problem byłaby komercjalizacja obrotu krwią i płacenie dawcom. - Uważam, że to dobry pomysł- mówi doktor Mączyński. - Tym bardziej że honorowe krwiodawstwo to w Polsce fikcja, bo szpitale i tak muszą płacić za krew.

Jerzy Szklennik, szef Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Wałbrzychu, także nie miałby nic przeciwko płaceniu za krew, ale jak zastrzega, tylko za tę na osocze. - Dyskusje o urynkowieniu obrotu pojawiają się coraz częściej - przyznaje. - Obowiązuje nas jednak ustawa o publicznej służbie krwi, z której jasno wynika, że jest w Polsce pozyskiwana honorowo - dodaje. Ale i od tej zasady są wyjątki. Regionalne centra krwiodawstwa płacą pacjentom za wyjątkowo rzadką krew. - W takich przypadkach za 500 ml wypłacamy ok. 400 zł - przyznaje Szklen-nik.

Bartosz Pomykała, koordynator kampanii KREWNIACY prowadzonej przez Europejską Fundację Honorowego Dawcy Krwi, też jest zaniepokojony tym, że tuż przy granicy powstają komercyjne punkty krwiodawstwa. -Sporo młodych ludzi wyjechało z kraju w poszukiwaniu pracy, właśnie spośród nich wywodzi się większość krwiodawców. Odpływ kolejnych może powodować wiele trudnych sytuacji - mówi Pomykała. Płacenie za krew uważa jednak za zły pomysł. - My staramy się przekonać Polaków, że krew warto oddawać za darmo, honorowo - mówi. Po medialnej kampanii, w której namawiał do tego Radosław Pazura, odnotowano wzrost liczby krwiodawców. Przygotowywana jest kolejna- z udziałem Olafa Lubaszenki i Roberta Korzeniowskiego. Czy zdołają nakłonić krwiodawców z polsko--niemieckiego pogranicza do oddawania krwi w Polsce?


Liczba aktywnych honorowych krwiodawców w Polsce
2001 r. - 413 084
2002 r. - 425 032
2003 r. - 428 676
2004 r. - 424 108
2005 r. - 499 013* w tym roku zaczęła się kampania społeczna KREWNIACY.

Słowo Polskie Gazeta Wrocławska, 18.04.2007

 

Monitoring prasy zapewnia INSTYTUT MONITOROWANIA MEDIÓW


Komentuj Wszystkie komentarze
(9)

RCKiK


Krewniacy polecają



Zamknij

Skomentuj artykuł


Podaj kod z obrazka (5 znaków)
Zamknij

Napisz do nas



Podaj kod z obrazka (5 znaków) (Podaj kod)

* oznaczono pola wymagane
Katarzyna Velinov, krewniacy, Marcin Velinov

Krewniacy - Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi 
adres do korespodencji : Domaniewska 35A lok 41, 02-672 Warszawa, Tel. 602 33 11 33
© 2012 KEFHDK. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Światowa Fundacja Promocji Krwiodawstwa - Krew dla Życia
ul. Mokotowska 58/10, 00-543 Warszawa, Tel./fax 22 620 51 52
© 2011 SFPKKZ. Wszelkie prawa zastrzeżone.